|
||
![]() |
![]() |
|
O. Rudolf Warzecha„kapłan z otwartymi oczami”
Nasz duszpasterz w drodze na ołtarze Dnia 11 stycznia 2011, w obecności kard. Stanisława Dziwisza rozpoczął się proces beatyfikacyjny Sługi Bożego o. Rudolfa Warzechy. Dla naszego duszpasterstwa to wiadomość niezwykła, ponieważ o. Rudolf był przez kilka lat duszpasterzem akademickim w krakowskim klasztorze karmelitów bosych przy ul. Rakowickiej 18, gdzie do dziś się spotykamy. Nasz były duszpasterz jest w drodze na ołtarze. Co przez to wydarzenie chce nam powiedzieć Pan Bóg? Kilka słów o jego życiu Ojciec Rudolf urodził się 14 listopada 1919 r. w Bachowicach k. Wadowic. W 1938 r. zdał maturę i wstąpił do zakonu Karmelitów Bosych. Święcenia kapłańskie przyjął w 1944 r. Przez lata kapłańskiej pracy pełnił funkcje wychowawcy młodego pokolenia karmelitów, wielokrotnie - podprzeora w różnych klasztorach, był także radnym Prowincji. Wiele czasu poświęcał kierownictwu duchowemu, posłudze w konfesjonale, prowadzeniu dni skupienia oraz rekolekcji. Był oddany apostolstwu chorych. Zmarł w opinii świętości 27 lutego 1999 r. Duszpasterz akademicki O. Rudolf nigdy nie był duszpasterzem akademickim w obiegowym znaczeniu tego słowa. Nikt mu nie zlecił duszpasterskiej posługi wobec młodzieży akademickiej. Mimo to w czasie swego pobytu w Krakowie zaczął gromadzić wokół siebie wielu studentów. Troszczył się nie tylko o ich życie duchowe, ale również interesował się ich codziennym życiem: zdrowiem, odżywianiem, spoczynkiem, ilością snu, zachęcał do odpoczynku na świeżym powietrzu; interesował się rodziną, zwłaszcza gdy byli w niej chorzy; jeżeli miał okazję, odwiedzał rodzinę; starał się o lekarstwa dla chorych. Był głębokim duszpasterzem o niezwykle wrażliwym sercu. Wspomnienia studentów "Naprzeciw klasztoru Karmelitów znajduje się dziś Wyższa Szkoła Ekonomiczna (obecnie pod nazwą Uniwersytet Ekonomiczny). Dużo studentek wybierało sobie za spowiednika o. Rudolfa. Były wśród nich też biedne, które nie miały pieniędzy na podstawowe wydatki. Niektóre z nich nie miały pieniędzy nawet na podręczniki i przybory szkolne. Czasem chodziłam do nich z książkami oraz listami od o. Rudolfa. Studentkom zamiejscowym z różnych uczelni starał się pomóc w znalezieniu tanich kwater". "Ojciec okazywał zawsze delikatne zainteresowanie całym człowiekiem – zdrowiem (czasem podał adres lekarza, znał ich wielu), gdy odwiedzałam Ojca, przynosił do rozmównicy (przeważnie osobiście) posiłek na tacy, klucz do toalety, zapytywał o podróż, w razie potrzeby był gotowy zapewnić miejsce na nocleg itd. Tak czynił wobec mnie, tak też czynił wobec wszystkich". „Wypytywał o postępy w nauce, zdane kolokwia, egzaminy i to, czy ma się co jeść w akademiku, czy nie marzniemy i czy nie zapomina się o mszy św. i częstej Komunii św. Za każdym razem błogosławił, oddawał pod opiekę Matki Bożej, św. Józefa, o. Rafała Kalinowskiego lub polecał modlitwę do św. Tereni od Dzieciątka Jezus. Pamiętam, że to z Ojcem Rudolfem (najpierw) dzieliłam się radością pierwszych miłości, potem dopiero była mama! Ojciec był bardzo delikatny w tych «sercowych sprawach». Starał się zasugerować, abym zwracała uwagę na wnętrze duchowe poznanych kawalerów, ich pobożność, ich wiarę, stosunki w rodzinie chłopaka. Kiedy założyłam rodzinę, o. Rudolf interesował się moim życiem rodzinnym i pracą zawodową”. "Po raz pierwszy spotkałam Ojca Rudolfa w czerwcu 1956 r., byłam wtedy studentką trzeciego roku Wyższej Szkoły Ekonomicznej w Krakowie. (…) Poprosiłam Ojca o spowiedź i kierownictwo duchowe. Spowiadałam się regularnie co 2 tygodnie, często co tydzień. Niektóre z moich koleżanek były już wcześniej penitentkami Ojca, inne doszły później. Oprócz spowiedzi, przychodziłyśmy do Ojca do rozmównicy ze wszystkimi troskami i radościami, czasem wspólnie, ale przeważnie pojedynczo. Była to ogromna pomoc w czasie naszych studiów na uczelni na wskroś komunistycznej i w latach, gdy nie było jeszcze żadnego duszpasterstwa akademickiego”. „Zachęcał do nabycia i korzystania z Pisma Świętego, Naśladowania, Mszału rzymskiego. (…) Czasem do rozmównicy wychodził Ojciec z książką i nieraz coś z niej przeczytał. Takie spotkania pomagały mi bardzo w modlitwie, zachęcały do nieustannego ćwiczenia się w obecności Bożej w warunkach studenckiego życia. (…) Wtedy, w latach studenckich w Krakowie, przy spotkaniach informował nas o sprawach i potrzebach Kościoła św. i uczył ogarniać je modlitwą, zwłaszcza osobę Ojca św. Piusa XII, ks. prymasa Stefana Wyszyńskiego, biskupów, kapłanów, kleryków przygotowujących się do kapłaństwa”. „Na Mszę św. rano chodziłam do kościoła Ojców Karmelitów i wieczorem mogłam pozostać na adoracji, sama lub z koleżankami, aż do chwili zamknięcia kościoła (ok. godz. 21.00). Ojciec zazwyczaj jeszcze długo po Mszy św. wieczornej spowiadał (w konfesjonale pierwszym od ołtarza św. Józefa), wychodził z konfesjonału cicho, powoli, w wielkim skupieniu i długo klęczał przed Tabernakulum, zatopiony w modlitwie. Czasem cichutko podchodził do nas, błogosławił i dawał znak, żeby już iść na spoczynek. Możliwość widzenia Ojca tak rozmodlonego była dla nas wielką pomocą do modlitwy”. Patron dla studentów „Gdy zbierałem materiały do książki o nim, zauważyłem, że w prawie każdym wspomnieniu o o. Rudolfie, pojawia się ogromne przekonanie, że ma on szczególny dar wypraszania u Boga różnych łask. Ludzie wierzyli, że jest pośrednikiem między nimi a Bogiem, że Pan Bóg wysłuchuje jego modlitwy”. Tak mówi o nim o. Honorat Gil, historyk i współbrat w Karmelu. Zachęcamy Was drodzy studenci do modlitwy za wstawiennictwem Sługi Bożego o. Rudolfa Warzechy OCD. Jako były duszpasterz akademicki w Krakowie zna dobrze nasze studenckie problemy i pragnienia. Wierzymy, że Bóg pozwoli mu kontynuować jego duszpasterską posługę w niebie i to z jeszcze większą skutecznością. Modlitwa za wstawiennictwem Sługi Bożego o. Rudolfa Warzechy: Boże, najlepszy Ojcze, który sprawiłeś, że o. Rudolf Warzecha był siewcą Twojego miłosierdzia i pod opieką Niepokalanej Dziewicy z Góry Karmel prowadził dusze do ewangelicznej doskonałości, niosąc pociechę chorym, cierpiącym i strapionym, udziel nam za jego przyczyną łaski..., o którą Cię prosimy i spraw, aby dostąpił on chwały ołtarzy w Twoim Kościele. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen. (Imprimatur: kard. Stanisław Dziwisz, Kraków 2009) Więcej o życiu i osobie o. Rudolfa przeczytacie tutaj ![]() ![]() ![]() ![]()
|
Strona główna
|
© 2009 Duszpasterstwo Akademickie "Karmel" w Krakowie